Archiwum bloga

piątek, 19 marca 2010

WIELKIE YO Z ULA czyli historia.... NIE DO ROZWIKŁANIA

Część II wielkiej tajemnicy Króliczków sueside na tropie kostki RUBIKA...

Tym razem detektywki szukają Pana X w zupełnie innym miejscu... Trop prowadzi na dach domu...



Drabina na dach którą uciekł pan X! Niestety dziewczynkom zabrakło odwagi by podążyć w ślad za nim więc będą uciekać się do najróżniejszych sposobów by dowiedzieć się czegoś więcej...



Pytały się przechodniów czy przypadkiem nie widziały podejrzanego mężczyzny. Ci chłopcy nie udzielili odpowiedzi tylko utrudnili śledztwo rzucając w dziewczynki śniegiem (karygodnne....)
...

...

... Jak można się domyślać te kropki oznaczają ilość osób pytanych przez dziewczynki



Jedyną życzliwą ''osobą'' był piesek, który udzielił dokładnych informacji.





Dziewczynki bardzo się ucieszyły z tego, że wreszcie dopadną morderce. Zaczęły skakać i krzyczeć W.I.E.L.K.I.E. Y.O. Z. U.L.A. Co oznacza jakiś skrót lecz nawet same nie potrafiły go wyjaśnić.


Nadeszła CZARNNA NOC...


Dziewczynki co prawda nie znalazły jeszcze Pana X ale mają trop, trop główny kulę prawdy, która powiedziała im wszystko o mordercy. Wiedzą gdzie jest co teraz robi i co będzie robił.



















czwartek, 11 lutego 2010

Tłuściochy jedzcie pączki!!!



WIOSNO NAPIERDALAJ


PĄCZKI NA DRZEWACH



Deszczyk popadał,
słonko przygrzało,
patrzcie, o! patrzcie,
co to się stało!

Idzie wiosenka,
podnosi rączki
i do gałązek
przyczepia pączki

Jest już ich dużo,
jest ich tysiące,
wiatr je kołysze,
ogrzewa słońce.

Wiatr je kołysze
w tę i w tę stronę -
wnet się rozwiną
w listki zielone.

poniedziałek, 1 lutego 2010

Robert Pattison: komiks

Ohhh..Robercie ni potrafie o tobie zapomnieć .
Me myśli kieruja sie ku twojej osobie.Ciagle o tobie mysle i zapomnieć nie moge.

Gdybyś spytał mnie dlaczego tak sie zemna dziej ??
Odpowiedziała bym ci z miłości do ciebie.. Bardzo mocno i nie potrafie o tobie zapomnieć .Me serce bije mocniej gdy cie widze.. Me oczy chciałby ciagle na ciebie patrzeć :)
Twój usmiech jest taki uroczy.Twe słowa tak miłe i szczere :)Robercie nie potrafie o tobie zapomnieć.Tak bardzo cie kocham.Jesteś dla mnie wszytkim .Bardzo cie kocham .Mój kochany roberciku :)


Nasz własny komiks z Robertem Pattisonem!!! :O Ja, Julka i on! Jak wam się pododba?
-Pis&love




Julce troszkę zarosły brwi i nabrała dorosłego stylu (właśnie dlatego jest przewodniczącą naszego fan klubu)!
Ps. Ekstra te różowe pasemka i serduszkowe kolczyki! Wyglądałaś zabłójczoo! Ja robiłam plakat (WIADOMO) ! Ooo tak! I ♥ boys who sparkle!

piątek, 29 stycznia 2010

KrÓliCzKóW SuIcIdE: na tropie kostki rubika


Wielkie śledztwo czyli: KrÓliCzKóW SuIcIdE: na tropie kostki rubika part1
Mamy trop: kostkę rubika oraz motyw: zemsta!
Zabójca zapewne mści się na wszystkich, którzy układają wszystkie ścianki kostki,
wiemy, że on (morderca) układa tylko jedną ściankę..(gamoń)
Jednak czemu wkłada zęby ofiar między kafelki?
Stało się to jego znakiem charakterystycznym..
Pan X z pewnością nie zaspokoi się jednym
trupem będzie żądny rzeki krrwi płynącej z jego krrwawej listy ofiarr!
Ale kto będzie następny?


Może najpierw się przedstawimy..
Julka: Prowadząca śledztwo
słabości: czekolada,
jaka jest? dociekliwa, posiada własne zdanie
wiek: 12 ( w zupełności dorosła)
ulubiony styl taneczny: ósemeczki bioderkami
ulubiona piosenka: Jaan Pehechaan Ho
na zdjęciu: w ukochanych kapciochach air-hotel


Dociekliwy i badawczy wzrok Julii RrrooerrrR..!
Julia notatki: plama pochylenie 180 stopni względem ciała


(...) Ofiary zmarły uśmiechnięte!
Z otwartymi oczyma...


Zuzia: pomocnica w prowadzeniu śledztwa, operatorka kamery
słabości: katar
jaka jest? zupełna niezdara i już!
Wiek: 12 (dorosła, ale nie dojrzała)
ulubiony styl taneczny: przestępowanie z nogi na nogę
ulubiona piosenka: Jan Pehechaan Ho
na zdjęciu: łaskocze ofiarę
Julia: Chodźże tu ty fajtłapo, nie masz rękawiczek!


Ffff.. Wyczuwam zapach morrderrcyy!



Dziewczynki postanowiły, że one także zrobią coś wystrzałowego..!
Zrozumieją mordercę i rozwiążą zagadkę - układając kostkę rubikaa!

30 minut później....Układając śmiertelną kostkę Pana Robson'a
dziewczynki myślały o swoim życiu oraz taktyce...

Zuzia: Jakże się cieszę,
że jesteś niebem i kalejdoskopem,
że masz tyle sztucznych gwiazd,
że tak świecisz w monstrancji jasności,
gdy podnieść twoje wydrążone
pół-globu dokoła oczu
pod powietrze.
Jakżeś nieprzecedzona w bogactwie,
łyżko durszlakowa!


Julka: Dawno, dawno temu żył sobie Wacław chłop Nie był zbyt mądry, raczej z niego młot. Mieszkał na wsi ze swoją żoną Bożeną. A na polu Wacław miał buraki.. Rolnik był z niego byle jaki Życie płynęło, czas leciał, jak pociąg towarowy Bożena chodziła, co miesiąc do „salonu odnowy” A że to nic nie pomagało, Wacław głodował. Więc jadł buraki... Rolnik był z niego byle jaki Gdy nastała jesień, a przeminęło lato Chłop pomyślał o akcji „poczytaj mi tato” Lecz czytać nie potrafił Więc uprawiał buraki Rolnik był z niego byle jaki Bożena po kilku tygodniach się skarży sąsiadce „Wacław to prostak i cham. Będę trzymać go w klatce”. Ale chłop się z krat uwolnił I dalej miał buraki Rolnik byle z niego byle jaki Skończyła się jesień, przyszła zima Wacław krzyczy „ ja chcem piwa” Lecz Bożena ni ma „piniądzów”. Wacław więc sprzedał buraki Kupił piwo i upił się dla draki.


Dziewczynki zmęczone wysiłkiem umysłowym, z bolącymi skrońmi postanowiły zatańczyć to swojej ulubionej Indyjskiej piosenki Jaan Pehechaan Ho!
Trzęsły rękoma i kręciły ósemeczki bioderkami!
Była przednia zabawa!